Alina o zlocie została przeze mnie poinformowana telefonicznie. To był największy traf szczęścia, jaki mnie spotkał. Marzena mi powiedziała, że Alina nazywa się teraz Klepacz i mieszka na Jagodnie. Znalazłem w internetowej książce telefonicznej ze dwadzieścia Klepaczów i wybrałem numer, który wyglądał mi na Jagodno. Zadzwoniłem i usłyszałem charakterystyczny, seksownie-niski głos Aliny, która niedawno się tam przeprowadziła i ma telefon zaledwie od paru dni... Była zaskoczona, że ktoś zadzwonił, bo jeszcze nie zdążyła nikomu tego numeru przekazać, a jeszcze bardziej tym kto zadzwonił i z jaką wiadomością.
|
|